– Chcemy oczywiście wygrać niedzielny mecz, jak każdy inny. Ale nie ukrywam, że najważniejsze będzie świętowanie – mówi Robert Maaskant przed ostatnim meczem sezonu, z Polonią Warszawa.
– Jesienny mecz z Polonią był chyba najtrudniejszym w sezonie. To był chyba jeden z niewielu meczów, o których mogę powiedzieć, że nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Rywale zmarnowali swoje okazje, a dla nas padł gol – przypomniał Maaskant samobójcze trafienie Pietrasiaka, po którym Wisła wygrała 1:0.
– Teraz żadna z drużyn nie ma o co walczyć. Mecz może być fajny do oglądania, z dobrą atmosferą. Liczę na dobry futbol. Nie wiem czy padnie dużo bramek, bo obie drużyny mają dobre obrony, ale mam nadzieję, że gra będzie otwarta, by pokazać coś naszym fanom. Jestem pewien, że Polonia też tak zagra, bo czemu nie? – dodaje Maaskant.
– Najważniejsze jest to co po meczu: świętowanie, najpierw na stadionie, potem na Rynku – dodaje trener Wisły. – Mam nadzieję, że nikt nie wybiegnie na murawę i uszanuje piłkarzy. Potem wsiadamy do autobusu i jedziemy na rynek. Nie mogę się już tego doczekać.
Robert Maaskant potwierdził, że mecz w wyjściowym składzie rozpocznie Maciej Żurawski, zaś Cwetan Genkow usiądzie na ławce. – Maciek zasługuje, by być w drużynie po raz ostatni w Wiśle – podkreślił Holender.
– Szansę gry na środku obrony dostanie Michaił Siwakow. Nie sądziłem, że może tak dobrze zagrać na tej pozycji, a w Warszawie dobrze się spisał. Możliwe jest też cofnięcie do defensywy Sobolewskiego. Czikosza na prawej obronie zastąpi Burliga. Szkoda, że nie mogę skorzystać z Michała Czekaja, ale trener reprezentacji, mimo przegranych eliminacji mistrzostw Europy U-19, nie chce go puścić. Dla niego byłoby lepiej, gdyby miał szansę zagrać w niedzielę, ale to nie zależy ode mnie – zakończył Robert Maaskant.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.