W niedzielne popołudnie Wisła Kraków przegrała w Warszawie z Legią 0:2. – Do 70. minuty graliśmy lepiej od Legii – powiedział jednak Robert Maaskant, opiekun gości.
– To był bardzo dobry mecz. Drużyny grały bardzo ostro, ofensywnie. Myślę, że pierwsza połowa była wyrównana. Byłem jednak zawiedziony, że nie udało nam się strzelić gola, a sami straciliśmy go po kontrataku – ocenił po meczu Maaskant.
– W przerwie porozmawialiśmy, chcieliśmy zagrać jeszcze lepiej w drugiej połowie. Chcieliśmy zagrać wysokim tempem. I do 70. minuty graliśmy lepiej od Legii. Później spotkał nas kolejny kontratak i było po meczu – dodał.
– Wydaje mi się, że z taką grą jak dziś jesteśmy w stanie wygrać wszystkie mecze, jakie pozostały nam w październiku. Kontuzjowani piłkarze to ważni gracze dla Wisły, ale uważam, że nawet bez Meliksona i Małeckiego jesteśmy w stanie dobrze grać. Dowodem jest dzisiejszy mecz – przyznał holenderski szkoleniowiec.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.