– Szanujemy przeciwnika, ale uważam, że nie można nas tak łatwo pokonać – na konferencji przed meczem z APOEL-em powiedział Robert Maaskant.
– Wiemy, że czeka nas ciężkie zadanie. APOEL to dobra drużyna. W poprzednim meczu to jednak my mieliśmy lepsze okazje do strzelenia gola, z resztą jedną z nich wykorzystaliśmy. Nasza pozycja wyjściowa mimo wszystko nie zapewnia nam komfortu, ale ciągle jesteśmy w stanie zdobyć bramkę. Mamy nadzieję, że to my wywalczymy awans – stwierdził trener Wisły Kraków.
W Nikozji panuje przekonanie, że APOEL gładko pokona Wisłę 3:0. Trener Maaskant jest natomiast innego zdania – Wszędzie, gdzie graliśmy do tej pory w kwalifikacjach, strzelaliśmy gola, więc nawet prowadzenie 2:0 czy 2:1 nie jest dla APOEL-u bezpieczne – podkreślał.
Jednym z głównych czynników mających przemawiać jutro za mistrzem Cypru w meczu z mistrzem Polski, maja być kibice, którzy w komplecie mają zasiąść na trybunach. – Widziałem fanów APOEL-u. Wspaniale się ich ogląda. Cieszymy się już na tę atmosferę. Mam nadzieję, że po 10 minutach, kiedy strzelimy gola, będzie jednak trochę ciszej – mówił z uśmiechem Maaskant. – Wszyscy kochają grać przy pełnych trybunach. O to w końcu w piłce chodzi – podkreślał opiekun Wisły Kraków.
– Nigdy się nie boimy. Wszędzie, gdzie jeździmy, chcemy grać i strzelać bramki. Moi gracze wiedzą, że mogą stworzyć historię, jeśli awansują do fazy grupowej. Mamy już ustaloną taktykę. Może będziemy się cały mecz bronić, może będziemy grać pressingiem. Zobaczycie jutro – zakończył coach „Białej Gwiazdy”.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.