Robert Maaskant, opiekun krakowskiej Wisły przyznaje w rozmowie z Rzeczpospolitą, że zamieszanie wokół Maora Meliksona najbardziej zaszkodzić może klubowi. Szkoleniowiec nie pozostawia również wątpliwości: nie bez winy jest Grzegorz Lato.
– Maor myślał ostatnio o wszystkim, ale nie o klubie. Rozmawiałem z nim każdego dnia, bardzo przeżył całe zamieszanie – mówi Maaskant.
Wydaje się, że nie bez winy w całej sytuacji jest również prezes PZPN, Grzegorz Lato, który pospieszył się z ogłoszeniem decyzji Meliksona.
– Wina leży po obu stronach. Maor musiał podjąć jakąś decyzję i odkładanie jej w czasie – również teraz – nie ma sensu. Ale nie przypuszczał, jak wiele zamieszania wywoła. Prezes Lato chyba także nie przysłużył się sprawie – ocenia Maaskant.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.