Zawieszony w prawach zawodnika Wojciech Łobodziński nie tylko nie może występować w Ekstraklasie, ale i uczestniczyć w treningach z drużyną.
Robert Maaskant przyznał, że decyzja władz klubu nie było dla niego niespodzianką, która krzyżowała mu szyki przed meczem z Bełchatowem. – Kiedy sprawa wyszła na jaw, klub bardzo jasno przedstawił mi sytuację. Już w czwartek wiedziałem, że „Łobo” może wypaść z kadry.
Decyzja o jego odsunięciu zapadła w piątek. Przed południem „Łobo” udał się na rozmowę z włodarzami Wisły, a do kadry meczowej awaryjnie zgłoszono Daniela Bruda.
– Miałem przygotowany plan B. W Wiśle nie ma żadnej akceptacji dla korupcji – mówi Maaskant.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.