– Jeśli zobaczymy dzisiejsze wyniki, zyskujemy po punkcie nad Legią i Jagiellonią. Notujemy osiem meczów bez porażki, zajmujemy pierwszą lokatę. Dziś jest więc rozczarowanie, ale nie ma powodu do paniki – powiedział po meczu z Polonią Bytom trener Wisły Kraków Robert Maaskant.
– Dokładnie oglądaliśmy grę Polonii Bytom w Kielcach. Spodziewaliśmy się, że będą grać ostro i twardo. Przez straconą szybko bramkę, mecz zaczęliśmy w zasadzie od stanu 0:1. W pierwszej połowie graliśmy nieźle, rozsądny atak pozycyjny, ale nie mieliśmy wystarczająco dużo sytuacji. Nie byliśmy dość kreatywni. Niestety, zawsze dzieje się coś, że tracimy gola. Tym razem w czasie przeprowadzania zmiany Czikosza. Jestem rozczarowany, ponieważ Wisła nie powinna tracić czterech goli w jednym tygodniu z rywalami, którzy nie są tak silni jak my – podsumował spotkanie holenderski szkoleniowiec Wisły Kraków.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.