– Legia jest zbyt markowym zespołem, aby Wisła nie podeszła do spotkania z nią z nastawieniem na zwycięstwo. Podejrzewam, że obie drużyny postawią na walkę i będziemy świadkami zaciętej rywalizacji o trzy punkty. „Biała Gwiazda” będzie miała psychologiczną przewagę, ponieważ sobotni gospodarze muszą zakończyć sezon na podium, a krakowianie zagrają swobodnie i na luzie – mówi przed meczem Legii Warszawa z Wisłą Kraków Marcin Daniec.
– Nie sądzę, aby trener Robert Maaskant dał odpocząć w sobotę kluczowym zawodnikom, ponieważ to zbyt prestiżowe spotkanie. Obu stronom będzie zależało na tym, aby pokazać, kto jest lepszy. Myślę, że w Warszawie na trybunach pojawi się komplet publiczności. Mecze Legii z Wisłą przykuwają uwagę całego futbolowego światka. Spodziewam się fantastycznego meczu – zapowiada popularny satyryk.
– Staram się oglądać każde spotkanie krakowskiego zespołu – często nawet przekładam swoje występy, aby pojawić się na stadionie. Jeśli to nie jest możliwe, zabieram ze sobą radio i telewizor, a co pięć minut otrzymuję wiadomości sms od mojego teścia – zdradza wielki fan Wisły.
– Życzę sobie oraz wszystkim kibicom w całej Polsce, aby w każdym mieście, w którym znajduje się świetny stadion, mecze rozgrywane były wieczorem, przy świetle jupiterów i komplecie publiczności. A po fantastycznych widowiskach wszyscy uśmiechnięci, w towarzystwie fanów przeciwnej drużyny, udawalibyśmy się na piwo. Tego właśnie bym chciał – mówi Daniec.
Mecz Legii z Wisłą zostanie rozegrany w sobotę o 15:45.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.