– Po każdym meczu jestem realistą, dlatego uważam, że w drugiej połowie powinniśmy byli strzelić gola – stwierdził po przegranym 0:1 spotkaniu ćwierćfinału Pucharu Polski szkoleniowiec krakowskiej Wisły, Robert Maaskant.
Wisła w pierwszym meczu 1/4 finału rozgrywek uległa na własnym boisku Podbeskidziu Bielsko-Biała 0:1.
– Przygotowani byliśmy jak zwykle, do tego nie można mieć zastrzeżeń. Myślę, że w pierwszej połowie zagraliśmy na 70% możliwości. W drugiej połowie powinniśmy strzelić bramkę. Podbeskidzie zagrało bardzo dobrze, ale nie powinniśmy przegrać z drużyną z pierwszej ligi – podsumował.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.