Pod koniec listopada minionego roku Maciej Iwański rozwiązał kontrakt z Manisasporem. W wieku 30 lat środkowy pomocnik bierze pod uwagę zakończenie kariery.
– Czekam na propozycje, chociaż muszę przyznać, że chodzi mi po głowie myśl, aby skończyć z grą w piłkę – przyznał Iwański.
W Polsce swoje najlepsze lata Iwański przeżywał w Zagłębiu Lubin. Z tej drużyny trafił do Legii Warszawa. W styczniu minionego roku po raz pierwszy w karierze zdecydował się na zagraniczny wyjazd. Padło na Turcję. Z Manisasporem rozstał się w listopadzie, ponieważ klub borykał się z finansowymi problemami.
– Nie ma sensu żałować swoich decyzji, tłumaczyć się z nich. Szczególnie, że istnieje możliwość, że tam wrócę. Nie musiałem wyjeżdżać, mogłem zostać w Legii, przedłużyć kontrakt, choć nie wiem jak to by było po otrzymaniu zarzutów – zakończył 30-letni pomocnik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.