Lech Poznań wykonał swoją powinność i pokonał Unię Skierniewice w 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski. Trener lidera tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasa jest zadowolony z wygranej, jednak ma zastrzeżenia do gry swojego zespołu.
Niespodzianki nie było i Lech Poznań pokonał 2:0 Unię Skierniewice w 1/16 finału Fortuna Puchar Polski. Aktualny lider Ekstraklasy był zdecydowanie lepszy od swojego rywala i pewnie wywalczył awans do następnego etapu, jednak szkoleniowiec poznańskiej drużyny ma zastrzeżenia do swoich zawodników.
Chodzi o skuteczność w wykańczaniu akcji pod bramką rywala. Zawodnicy Lecha nie mają problemu z wykreowaniem okazji do zdobycia gola i sforsowaniem szyku obronnego rywala. Problem pojawia się przy uderzeniach i wykończeniu.
– Muszę powiedzieć, że martwi mnie nasza słaba skuteczność. To by był największy mankament dzisiejszej gry. Ale pamiętajmy, że różnie takie mecze się układają. Zagrało sporo zawodników spoza pierwszego składu. Po bardzo długiej przerwie wyszedł na boisko Thomas Rogne, który zagrał cały mecz po kontuzji. Najważniejsze, że zrealizowaliśmy cel, choć mogliśmy i powinniśmy strzelić więcej bramek i kontrolować mecz w „lepszy” sposób – powiedział Maciej Skorża po wygranym meczu w Skierniewicach.
Lecha Poznań zameldował się w 1/8 finału Fortuna Polski. Niebawem „Kolejorz” pozna rywala w walce o ćwierćfinał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.