Ciekawa, iście pudelkowa historia z tym Radosławem Majdanem. Kiedy nie pojedzie nad polskie morze, zaraz jego menedżer musi wydawać oświadczenia, że „Radek jest niewinny” lub „mój klient został wrobiony”.
W Mielnie panuje chyba wyjątkowy klimat do robienia sobie przez Majdana kłopotów. Wszyscy pamiętamy głośną sprawę z byłym bramkarzem w roli głównej, przed kilkoma dniami znów wpadł w kłopoty. W świat poszła wieść, że Majdan wraz ze swoim kumplem – piłkarzem Jarosławem Chwastkiem sprali gościa na baletach.
Minęło kilka dni, kurz opadł, więc zaczęły na wierzch wypływać ciekawe fakty. Super Express dotarł do informacji, które wybielają bramkarza. Podobno podczas zabawy podszedł do Majdana człowiek, który oskarżył go o pobicie i „krzyknął” sobie za to 20 tysięcy złotych. Gdy Majdan spuścił go na drzewo, podobno pobity człowiek zszedł w swoich negocjacjach do 10 tysięcy. Gdy Majdan ponownie odmówił, wówczas nieznajomy udał się na komisariat i zrobił raban.
I teraz pytanie brzmi: ile w tej opowieści prawdy? Pewne jest jedno: pracownik Polonii Mielno powinien omijać szerokim łukiem…
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.