Nie milkną echa zdarzenia do jakiego doszło podczas sobotniego spotkania ligowego pomiędzy Piastem Gliwice i Widzewem Łódź. W trakcie tego meczu poważnej kontuzji nabawił się Damian Zbozień i wszystko wskazuje na to, że nie wróci on zbyt prędko na boisko.
Już w 23. minucie wspomnianych zawodów Zbozień po zderzeniu Tomasem Phiblem padł na murawę i dosłownie zalał się krwią. Piłkarz został zniesiony na noszach i bezpośrednio ze stadionu został przewieziony do szpitala. Jak się okazało, jego kontuzja jest znacznie poważniejsza niż to się mogło pierwotnie wydawać.
Zbozień oprócz wstrząśnienia mózgu doznał także pęknięcia podstawy czaszki. – Nie wiemy jeszcze, na jak długo wypadł. To w tym momencie mniej istotne, najważniejsze jest jego zdrowie – zdradził Marcin Brosz, opiekun Piasta Gliwice podczas rozmowy z dziennikiem „SPORT”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.