Bardzo ciekawy wywiad jest w środę do przeczytania w Fakcie. Maciej Makuszewski opowiada o życiu i grze na rosyjsko-czeczeńskim pograniczu. – Kisłowodzka pod względem atrakcyjności nie porównałbym nawet z Białymstokiem. W Polsce czuję się najlepiej, choć do Rosji już się przyzwyczaiłem – mówi piłkarz Tereka Grozny.
Maciej Makuszewski jeszcze w barwach Jagiellonii Białystok.
Czy Ramzan Kadyrow, właściciel Tereka to człowiek miewający humory? – Nie widziałem go zezłoszczonego czy żeby kogoś krytykował. Zawsze uśmiechnięty. „Dawać chłopaki!”, „Głowy do góry!”. Nigdy się nas nie czepiał. Wspominałem kiedyś nasze odwiedziny w gościnnej posiadłości prezydenta. Pałac. W klatkach siedziały poważne „koty” – tygrysy, lwy, pantery. Piękne, zadbane zwierzęta – zdradza piłkarz.
Zawodnika po przeprowadzce do rosyjskiej ekstraklasy najbardziej rozczarował poziom stadionów i transmisji telewizyjnych. – Przy stadionach w Rosji, polskie to klasa. A taka sama różnica jak między stadionami jest, jeśli chodzi o transmisje telewizyjne. W Rosji wyglądają tak, jakby szwagier komórką kręcił (śmiech). Nędzne powtórki, słabe piłkarskie programy. Tak naprawdę rosyjską i polską piłkę różnią dwa drobiazgi – poziom i pieniądze – ocenia Makuszewski.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.