Jak informuje Przegląd Sportowy, Maciej Makuszewski jest o krok od opuszczenia Jagiellonii Białystok. Zawodnik w czwartek podpisać ma kontrakt z nowym pracodawcą.
To z jednej strony spora niespodzianka, bo przecież nikt wcześniej nie zapowiadał transferu młodego Polaka i opuszczenia ekstraklasy. Z drugiej jednak strony nie ma się co dziwić transferowi zagranicznemu, bo Makuszewski bez dwóch zdań był w trójce najlepszych zawodników ligi w tym sezonie. A przecież w poprzednim pokazał, że do statystów nie należy.
Terek ma zapłacić za młodego Polaka 400 tysięcy euro. I w tym momencie pojawia się kilka pytań: czy aby Makuszewski polskiej ligi nie opuszcza zbyt szybko? Czy będzie regularnie grał, przez co nie zatraci swojej przebojowości? I wreszcie co na to trener Hajto, któremu rozprzedawana jest drużyna? Wcześniej do Włoch sprzedano przecież filar obrony, Thiago Cionka. Gdyby w tym momencie odszedł Makuszewski, zespół straciłby ogromną armatę i stałby się o wiele słabszą drużyną…
Jeżeli rzeczywiście Makuszewski odejdzie do Tereka, będzie to czwarty Polak w klubie z Groznego. Od pewnego czasu występują tam Piotr Polczak, Marcin Komorowski i Maciej Rybus.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.