Od porażki Wisły Kraków z APOEL-em Nikozja minęło już nieco czasu. Piłkarze „Białej Gwiazdy” nadal jednak rozpamiętują wtorkowy mecz i żałują zaprzepaszczonej szansy. Patryk Małecki, jeden z liderów zespołu zaapelował jednak o myślenie o przyszłości.
W opinii popularnego „Małego” dłuższe zajmowanie się przegraną szansą z Nikozji nie przyniesie Wiśle niczego dobrego. Jego zdaniem piłkarze „Białej Gwiady” powinni się skupić na przyszłych wyzwaniach. – W naszych głowach wciąż siedzi porażka z APOEL-em, ale świat się nie kończy na jednym meczu – powiedział.
– Ciągle chcemy zawojować Europę i zobaczyć na żywo, jak grają najlepsi. W kolejnych spotkaniach musimy się zrehabilitować, wyjść na boisko i pokazać, że jesteśmy wielką drużyną – dodał Małecki.
Piłkarz Wisły nie zamierzał zakłamywać rzeczywistości i dał jasno do zrozumienia, że po meczu z Nikozji jego drużyna nie zasługiwała na fazę grupową Ligi Mistrzów. – Nie zasługiwaliśmy na wyjeździe na lepszy wynik. Nie ma co gdybać, bo APOEL był lepszy. Zawodnicy rywali wznieśli się na wyżyny i zasłużenie awansowali. My możemy myśleć już tylko o Lidze Europy i ekstraklasie – zakończył.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. Gazeta Wyborcza
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.