Najbliższe kilka dni będzie decydujące dla przyszłości Patryka Małeckiego. Niepokorny zawodnik wrócił już z Wysp, gdzie przez blisko tydzień był sprawdzany przez sztab szkoleniowy Middlesbrough FC.
Małecki jest obecnie piłkarzem Wisły Kraków, ale z powodu problemów wychowawczych, został zawieszony do końca sezonu. Utalentowany pomocnik nie może trenować z pierwszym zespołem, ani też występować w drużynie Młodej Ekstraklasy. Tak surowa kara jest pokłosiem zachowania Małeckiego po meczu ze Standardem Liege, kiedy to odmówił on podania ręki Kazimierzowi Moskalowi, a następnie ogłosił, że nie zamierza już grać w Wiśle.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że „Mały” zebrał podczas pobytu na Riverside Stadium całkiem niezłe noty i może liczyć na przyszły angaż w angielskim drugoligowcu. Mówi się, że Middlesbrough będzie gotowe do wyłożenia za Małeckiego 600 tysięcy funtów.
Ostateczną decyzję w sprawie jego przyszłości podejmą Jacek Bednarz i Michał Probierz. Niewykluczone, że Małecki zostanie przywrócony do kadry pierwszego zespołu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.