Święta są trudnym czasem dla profesjonalnych sportowców. Stoły uginają się od jedzenia, ale piłkarze muszą sobie z tym radzić. Jak do tego podchodzą gracze Podbeskidzia Bielsko-Biała?
– Każdy z nas ma świadomość, że 3 stycznia wracamy do treningów. Mamy też indywidualne plany treningowe. Mamy świadomość, że jesteśmy profesjonalistami i czasami trzeba odmówić – powiedział Juraj Dancik.
– Ten reżim żywieniowy staram się trzymać nawet w święta. Nie jem łapczywie wszystkiego, co popadnie. Poza tym do tego dochodzi ruch, więc jeśli chodzi o wagę, to nie mam z tym problemów. Zresztą, nigdy takiego nie miałem – stwierdził z kolei Piotr Malinowski.
– To na pewno pod względem dyscypliny utrzymania diety bardzo ciężki okres. Oczywiście można jeść to, co podano na stół, ale też trzeba się miarkować, by po przerwie i powrocie do klubu wyglądać normalnie – przyznał uczciwie Richard Zajac.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.