Intensywnie do rundy wiosennej przygotowują się piłkarze Ruchu Chorzów. – Trener Zieliński nam nie folguje. Spędzamy dużo czasu na hali i boisku i intensywnie trenujemy – powiedział Marcin Malinowski.
– Obciążenia są tak duże, że najczęściej myślimy o wypoczynku. Między treningami jesteśmy w pokojach. A wieczorem jak, kto chce. Można pograć w tenisa stołowego, w karty. Młodzież gra przeważnie na komputerze, starsi robią wspólną kawkę, czytają książki. Jak już jednak mówiłem – za wiele tego wolnego tutaj nie mamy – przyznał gracz Niebieskich.
Gracze Ruchu przebywają na zgrupowaniu w Kamieniu koło Rybnika. Jakie są minusy tego miejsca? – O tym jednym mankamencie wiedzą chyba wszyscy – to brak zasięgu. Trzeba swoje wymarznąć przed hotelem lub na balkonie, by z bliskimi porozmawiać. Ale my nie przyjechaliśmy tutaj na wczasy, więc nie ma sensu narzekać – zakończył Malinowski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.