Górnik gra ostatnio bardzo dobrze. Nasze założenie jest jednak takie, by jak najwyżej uplasować się w lidze, a do tego potrzebujemy zwycięstw – przed Wielkimi Derbami Śląska powiedział gracz Ruchu Chorzów, Marcin Malinowski.
Malinowski sam dokładnie nie pamięta, ile razy grał przeciwko Górnikowi, natomiast nigdy nie zapomni Wielkich Derbów Śląska rozegranych w marcu ubiegłego roku na Cichej. Wówczas Ruch pokonał zabrzan 3:0, a jedną z bramek zdobył właśnie Malinowski. – Niewiele tych bramek w lidze zdobyłem (11), a w Ruchu tę jedną, jedyną. Być może dlatego właśnie tak dobrze pamiętam tamto spotkanie – śmieje się pomocnik chorzowskiej drużyny.
– Graliśmy w śnieżnej scenerii, przy gęsto padającym śniegu. Piłka kleiła się do murawy, potem na moment zgasło światło. Nam wszystko wychodziło, górnicy nie mieli nic do powiedzenia, a mnie wyszedł superstrzał. Tak, te derby będą na długo niezapomniane – przyznał popularny w Chorzowie „Malina”.
– Musimy patrzeć przed wszystkim na siebie. Nie będziemy czekać na to, na co nam pozwolą inni, tylko będziemy chcieli narzucić rywalom nasz pomysł na grę. Gdzieś to zmęczenie powoli zaczyna się już odkładać w nogach, ale mogę zapewnić, że do meczu z Górnikiem przystąpimy w optymalnej formie – zapowiedział Malinowski przed starciem z ekipą z Zabrza.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.