Jedziemy na EURO 2020! Reprezentacja Polski pokonała na PGE Stadionie Narodowym Macedonię Północną (2:0) i tym samym przypieczętowała swój awans na mistrzostwa Europy.
Arkadiusz Milik przypieczętował wygraną reprezentacji (fot. Łukasz Skwiot)
Przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że w przypadku zwycięstwa, biało-czerwoni zapewnią sobie awans na mistrzostwa Europy. I chociaż na pierwszy rzut oka mogło się wydawać, że Polska nie powinna mieć problemów z wygraną, to warto było pamiętać o kilku kwestiach.
Po pierwsze, Macedonia Północna radzi sobie podczas tych eliminacji bardzo dobrze i cały czas ma szanse na awans. Po drugie, w trakcie wiosennego spotkania rywal napsuł nam już sporo krwi, a chociaż udało się zwyciężyć, to zgarnięcie pełnej puli wcale nie przyszło łatwo. No i w końcu po trzecie, reprezentacja Polski wcale na rzuca swoją grą na kolana, a jej liderzy sygnalizują, że w drużynie wcale nie dzieje się tak dobrze jakby mogły o tym świadczyć wyniki.
Podopieczni Jerzego Brzęczka od samego początku narzucili swoje warunki gry, jednak brakowało konkretów. Te przyszły po kilkunastu minutach. Najpierw groźnie na bramką Macedończyków uderzał znajdujący się w bardzo wysokiej formie Grzegorz Krychowiak, jednak na wysokości zadania stanął bramkarz rywala. Kilka chwil później jeszcze lepszą okazję miał czekający na swój wielki mecz w kadrze Piotr Zieliński. Pomocnik Napoli z odległości kilkunastu metrów uderzył jednak w poprzeczkę.
Goście nie zamierzali jednak tanio sprzedawać skóry i także próbowali się odgryzać. Jeden z mocnym strzałów z dystansu w bardzo dobrym stylu zdołał jednak sparować Wojciech Szczęsny.
Świetnie dysponowany w polskim zespole był Jacek Góralski, który w wyjściowym składzie zastąpił Mateusza Klicha. Pomocnik Łudogorca Razgrad był bardzo aktywny, ciężko pracował w środku pola i po 45 minutach można było z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że wykorzystał swoją szansę.
Polacy nie grali źle, ale jeśli trzy punkty miały zostać w Warszawie, to po zmianie stron musieli wskoczyć na wyższy poziom. Już w 50. minucie do siatki rywala mógł trafić Sebastian Szymański, który po nieudanym rzucie wolnym Roberta Lewandowskiego uderzył z dystansu i trafił w słupek. To jednak było mało. Biało-czerwoni nadal nie byli w stanie wrzucić trzeciego, a następnie czwartego biegu i poza wyjątkami w postaci niektórych zawodników, trudno było o optymizm.
Brzęczek dostrzegł, że gra jego drużyny się nie klei i dlatego zdecydował się wpuścić w 69. minucie na boisko drugiego snajpera. Swoją szansę dostał Arkadiusz Milik, który zastąpił jednego z najlepszych na boisku Szymańskiego. Kilka chwil później napastnik SSC Napoli próbował uderzać głową, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Na niespełna kwadrans przed końcem na boisko wszedł również Przemysław Frankowski i po kilkudziesięciu sekundach wpadł w pole karne i po tym jak Lewandowski minął obrońcę, ale wypuścił sobie lekko piłkę, nasz rezerwowy zdołał do niej dopaść i z bliska skierować ją do siatki. Wielką rolę przy bramkowej akcji odegrał Grzegorz Krychowiak, który zapoczątkował ją świetnym długim podaniem. Pomocnik Lokomotiwu Moskwa potwierdził tym samym jedynie, że to właśnie on grał w tym meczu pierwsze skrzypce w polskiej drużynie.
Swoje zrobił Frankowski, cegiełkę dołożył również Milik. Napastnik Napoli po lekkim odegraniu Lewandowskiego wyszedł na pozycję strzelecką i uderzył sprzed pola karnego lewą nogą. Jak się okazało, przymierzył idealnie i było już jasne, że Polska pokona Macedonię Północną i przypieczętuje awans na EURO 2020.
Wynik zmianie już ostatecznie nie uległ i po końcowym gwizdku PGE Stadion Narodowym eksplodował. Polska wygrała i tym samym zapewniła sobie udział w przyszłorocznych mistrzostwach Europy.
***
W równolegle rozegranym meczu naszej grupy Słowenia przegrała na własnym boisku z Austrią (0:1).
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.