Na zakończenie sobotnich zmagań w Premier League swoją klasę potwierdził Manchester City. Obywatele pokonali w delegacji Everton (3:1) dzięki czemu utrzymali dystans do lidera tabeli.
Manchester City odniósł ważne zwycięstwo na Goodison Park (fot. Reuters)
Piłkarze Manchesteru City wiedzieli, że w obliczu wygranej Liverpoolu, nie mogą już sobie pozwolić na kolejną wpadkę. I chociaż przed spotkaniem z Evertonem to właśnie w drużynie Pepa Guardioli upatrywano murowanego faworyta do zgarnięcia trzech punktów, to było również wiadomo, że Goodison Park nie jest łatwym terenem, nawet dla takich potentatów.
Tak jak można było się spodziewać, Obywatele od początku narzucili rywalowi swoje warunki gry. Ten dzielnie się bronił, ale w 24. minucie Jordan Pickford musiał skapitulować. Kevin de Bruyne świetnie dośrodkował w pole karne Evertonu, a tam ze swojej roli wywiązał się Gabriel Jesus, który głową skierował piłkę do siatki.
Gospodarze ani na moment nie złożyli jednak broni i cały czas szukali swojej szansy. Udało się w 33. minucie, kiedy to futbolówkę do bramki praktycznie wepchnął z bliska Dominic Calvert-Lewin.
Manchester City był oczywiście lepszy i dominował, ale nie był tak skuteczny jak w trakcie spotkania z Watfordem, kiedy to zdobył aż osiem goli. Można było odnieść wrażenie, że w armatach mistrza Anglii brakuje nieco prochu, ale jedna z nich zdołała w końcu odpalić.
W 71. minucie przypomniał o sobie Riyad Mahrez, który wcześniej zmarnował kilka niezłych okazji. Algierczyk przymierzył z rzutu wolnego i zaskoczył nieco Pickforda, który powinien jednak zachować się nieco lepiej.
Everton miał w końcówce dwie znakomite okazje i przynajmniej jedną z nich powinien wykorzystać. Calvert-Lewin dwukrotnie stawał oko w oko z Edersonem, jednak ten za każdym razem ratował skórę swoim kolegom.
Podopieczni Marco Silvy swojej szanse zmarnowali i zostali za to skarceni. Zwycięstwo przypieczętował bowiem Raheem Sterling, który dobił piłkę do siatki po interwencji bramkarza. Ta odbiła się jeszcze od poprzeczki i jak błyskawicznie poinformowano sędziego, przekroczyła linię bramkową całym obwodem.
100 – Raheem Sterling has now scored 100 goals in all club competitions in his career (77 for @ManCity , 23 for @LFC). Centurion. pic.twitter.com/VqFcK6D99s
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.