W cieniu meczów w Dortmundzie i Barcelonie, na Etihad Stadium w Manchesterze odbyło się spotkanie Premier League. Miejscowe City zaledwie zremisowało przed własną publicznością ze Stoke (0:0).
Pep Guardiola nie miał zbyt wielu powodów do zadowolenia (fot. Łukasz Skwiot)
Podopieczni Pepa Guardioli byli uznawani za zdecydowanego faworyta środowego spotkania i gdyby udało się im dopisać na swoje konto trzy punkty, to mogliby wrócić na pozycję wicelidera tabeli. Stoke w ostatnich dwóch delegacjach doznało dwóch porażek, tracąc pięć goli, nie zdobywając żadnego. Wydawało się więc, że Manchester będzie chciał rozstrzygnąć mecz jak najszybciej, najlepiej jeszcze w pierwszej połowie.
Przewaga gospodarzy była oczywiście znacząca, jednak nie miało to przełożenia na ilość i jakość okazji bramkowych. Na boisku nie oglądaliśmy m.in. Davida Silvy i Raheema Sterlinga, jednak City i tak wyszło bardzo mocnym składem, więc tłumaczenie braku skuteczności nieobecnością największych gwiazd byłoby nieporozumieniem.
Optyczna przewaga The Citizens nie dała została ostatecznie udokumentowana przynajmniej jednym golem. Stoke do końca grało niezwykle konsekwentnie i zdołało wywieźć z trudnego terenu cenny punkt.
Stoke City become the first side to keep a clean sheet away to Pep Guardiola’s Man City as the points are shared at the Etihad #MCISTKpic.twitter.com/8Hicn0rNtC
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.