Manchester City najprawdopodobniej zapłaci Valencii 45 milionów euro za 27-letniego Nicolasa Otamendiego. Częścią transakcji – wbrew wcześniejszym doniesieniom – nie będzie jednak Eliaquim Mangala.
Manchester City niebawem znów się wzmocni
Reprezentant Francji początkowo miał się przenieść na Estadio Mestalla, dzięki czemu The Citizens mogliby za Otamendiego zapłacić mniej. Mangala jednak zaimponował Manuelowi Pellegriniemu w wygranym spotkaniu z Chelsea, dzięki czemu najprawdopodobniej zostanie w Manchesterze.
Przedstawiciele Valencii oraz Obywateli ponownie zasiedli do stołu, by przedyskutować warunki przenosin Otamendiego na Etihad Stadium. Jak podaje serwis football-espana.net, oba kluby nie zamierzały sobie nawzajem robić problemów. Manchester City najprawdopodobniej po raz kolejny sypnie groszem. Za Otamendiego ma zapłacić aż 45 mln euro.
Przypomnijmy, że w lecie do ekipy Obywateli dołączyli już m.in. Raheem Sterling z Liverpool FC (62,5 mln) oraz Fabian Delph z Aston Villi (11,5 mln).
Dla Valencii sprzedaż Otamendiego będzie czystym zyskiem. Rok temu Nietoperze pozyskały środkowego obrońcę za 12 mln euro.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.