Władze Manchesteru City postawiły Carlosowi Tevezowi kolejne ultimatum. Argentyńczyk do poniedziałku ma czas by stawić się w klubie, w innym wypadku zostaną wobec niego wyciągnięte bardzo surowe konsekwencję.
Przypomnijmy, że Tevez po raz kolejny zaniedbał swoje piłkarskie obowiązki i zamiast stawić się w środę na treningu Manchesteru City, wyleciał do swojej rodzinnej Argentyny. Władze klubu uznały takie zachowanie na niedopuszczalne i wezwały swojego byłego kapitana do niezwłocznego powrotu do Anglii. Sam zainteresowany nie skomentował jeszcze stanowiska klubu.
– Poprosiliśmy Carlosa o kontakt z klubem, jednak jak do tej pory nie doczekaliśmy się odpowiedzi – powiedział rzecznik prasowy „The Citizens”.
Nieco wcześniej całą sytuację skomentował przedstawiciel Teveza. Jego zdaniem Argentyńczyk wielokrotnie chciał spotkać się z Roberto Mancinim i poprosić go pozwolenie na wylot. Nie doczekał się jednak reakcji włoskiego menedżera. – Carlos chciał się spotkać ze szkoleniowcem. Dzwonił do niego wiele razy i zostawił mu mnóstwo wiadomości tekstowych. Nie dostał jednak odzewu – stwierdził rzecznik piłkarza.
Media spekulują, że Tevezowi grozi bardzo sroga kara. Mówi się nawet o grzywnie w wysokości miliona funtów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.