Cała Anglia od kilku dni żyje sprawą napastnika – jeszcze – Manchesteru City, Carlosa Teveza. Argentyńczyk wyleciał do swojej ojczyzny i słuch po nim zaginął. W poniedziałek mija zaś ultimatum postawione mu przez władze klubu.
Przypomnijmy, że Tevez w środę zamiast stawić się na zajęciach swojej drużyny, najzwyczajniej w świecie wsiadł do samolotu i odleciał do Argentyny. Władze Manchesteru już kilkukrotnie apelowały do niego o powrót, jednak piłkarz przepadł jak kamień w wodę i nikt nie wie, gdzie obecnie się znajduje. Były kapitan „The Citizens” nie raczył nawet zadzwonić do swoich przełożonych i poinformować ich jakie ma plany na najbliższą przyszłość.
Klub ustami swojego rzecznika przekazał piłkarzowi specjalne ultimatum. – Poprosiliśmy Carlosa o kontakt z klubem, jednak jak do tej pory nie doczekaliśmy się odpowiedzi – powiedział. Jeśli wiec do jutra Tevez nie stawi się w ośrodku treningowym Manchesteru to może być pewny, że zostanie na niego nałożona kolejna kara finansowa. Media spekulują, że tym razem budżet Argentyńczyka może zostać uszczuplony nawet o milion funtów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.