Poznaliśmy drugiego finalistę Pucharu Ligi Angielskiej. W czwartek na KC Stadium gospodarze robili wszystko, by wywalczyć awans, jednak zabrakło im szczęścia. O trofeum Southampton zagra z Manchesterem United.
Paul Pogba trafił dziś do siatki, a jego drużyna awansowała do finału
Ponad dwa tygodnie temu na Old Trafford gospodarze bez problemu pokonali Hull City 2:0 po bramkach Juana Maty i Marouane Fellainiego. Dlatego też do rewanżu Czerwone Diabły przystępowały w bardzo dobrych humorach.
Początek starcia na KC Stadium – delikatnie mówiąc – nie był szczególnie widowiskowy. Obie drużyny miały problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych, a jeśli już im się udawało, to bramkarze wywiązywali się ze swoich obowiązków. Tak było aż o 35. minuty, gdy sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Tom Huddlestone i pewnym strzałem pokonał Davida de Geę.
W pierwszej części spotkania Tygrysy prezentowały się nieco lepiej niż anemiczni gracze Jose Mourinho. Po zmianie stron jednak przyjezdni wzięli się do roboty. Kilkanaście minut po wznowieniu gry piłkę w polu karnym otrzymał Paul Pogba i sprytnym strzałem między nogami obrońcy posłał futbolówkę do siatki.
Niebawem Czerwone Diabły mogły wyjść na prowadzenie, ale piłka po uderzeniu Marcusa Rojo jedynie odbiła się od poprzeczki. Z biegiem czasu szanse gospodarzy na awans malały, ale nie znaczyło to wcale, że Tygrysy odpuszczą rywalom. Kilka minut przed zakończeniem Hull City po raz drugi wyszło na prowadzenie dzięki bramce Omara Baye Niasse. Jak się niebawem okazało, był to łabędzi śpiew drużyny z KC Stadium. Sędzia po trzech doliczonych minutach gwizdnął po raz ostatni, a w finale z Southampton FC zagra Manchester United.
Hull City – Manchester United 2:1 (1:1) 1:0 – Huddlestone (35′ k.) 1:1 – Pogba (66′) 2:1 – Niasse (86′)
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.