Nie było niespodzianki na Old Trafford podczas sobotniego starcia Manchesteru United z Watfordem. Faworyt wywiązał się ze swojej roli i pewnie pokonał niżej notowanego rywala (2:0).
Jose Mourinho mógł się cieszyć z kolejnego zwycięstwa Manchesteru United
Swój ligowy mecz wygrał w sobotę Arsenal, dlatego piłkarze Manchesteru – nie chcąc stracić kontaktu ze ścisłą czołówką – także musieli dopisać na swoje konto trzy punkty. Na Old Trafford przyjechał Watford, a więc przeciwnik bardzo niewygodny, który przed kilkunastoma dniami pokonał w delegacji wspomnianych wcześniej Kanonierów.
Czerwone Diabły były oczywiście dość zdecydowanym faworytem do odniesienia zwycięstwa i od początku ruszyły do ataku, chcąc możliwe jak najszybciej otworzyć wynik spotkania. Mimo kilku prób, pierwszego gola w Manchesterze zobaczyliśmy dopiero w 32. minucie. Anthony Martial obsłużył dokładnym podaniem Juana Matę, a ten płaskim uderzeniem pokonał Heurelho Gomesa.
Co ciekawe, reprezentant Hiszpanii wpisał się na listę strzelców w drugim kolejnym meczu Premier League, co zdarzyło mu się po raz pierwszy od września 2015 roku.
Przewaga Manchesteru United była znacząca i w drugiej połowie została udokumentowana kolejnym trafieniem. W 60. minucie Zlatan Ibrahimović oddał piłkę do Martiala, a ten przymierzył idealnie i zmusił Gomesa do kolejnej kapitulacji.
Więcej bramek już na Old Trafford nie zobaczyliśmy i trzy punkty padły łupem gospodarzy. Dzięki wygranej, Manchester nadal liczy się w walce nie tylko o czołową czwórkę, ale nawet o mistrzostwo czy wicemistrzostwo Anglii. Dzisiejsze spotkanie było szesnastym z rzędu w Premier League, w którym piłkarze Mourinho nie zaznali smaku porażki.
***
Co działo się na innych angielskich boiskach w równolegle rozgrywanych spotkaniach? Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie mieli piłkarze Southampton, którzy pokonali na wyjeździe walczący o utrzymanie Sunderland (4:0). Po raz kolejny z bardzo dobrej strony zaprezentował się Manolo Gabbiadini, który przeszedł do ekipy Świętych podczas zimowego okienka. Niedawny rywal Arkadiusza Milka w Napoli, jeszcze przed przerwą dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.
Swój mecz wygrali również zawodnicy Stoke City, którzy po trafieniu Joe Allena pokonali Crystal Palace (1:0). West Ham United podzielił się przed własną publicznością z West Bromwich Albion (2:2), natomiast starcie Middlesbrough z Evertonem także zakończyło się remisem, z tym, że bezbramkowym.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.