Manchester United wraca do gry o czołowe lokaty w tabeli Premier League. Czerwone Diabły pokonały przed własną publicznością Tottenham Hotspur (1:0) i dały jasny sygnał, że nie należy ich jeszcze skreślać z walki o TOP 4.
Jose Mourinho w końcu mógł się cieszyć z wygranej swojej drużyny na Old Trafford
Starcie Manchesteru z Tottenhamem było zapowiadane jako absolutny szlagier tej kolejki ligi angielskiej. Nie mogło jednak być inaczej, skoro obie drużyny jeszcze przed startem sezonu były uważane za poważnych kandydatów nawet do mistrzostwa. Jak się okazało, na moment obecny ani jedni, ani drudzy nie są aktualnie głównymi rozgrywającymi w Premier League i dlatego niedzielny mecz miał dla Czerwonych Diabłów oraz Kogutów tym większe znaczenie.
Od początku zawodów zaczęła się zarysowywać przewaga gospodarzy, którzy po zaledwie kilku minutach mogli wyjść na prowadzenie. Przed szansą stanął Paul Pogba, który świetnie przymierzył, jednak na posterunku był Hugo Lloris, który uratował swój zespół bardzo dobrą interwencją.
Na otwarcie wyniku musieliśmy czekać do 29. minuty. W środku boiska piłkę stracił Harry Kane, co Manchester wykorzystał bezlitośnie, wyprowadzając błyskawiczny kontratak. Na dobrą pozycję wypuszczony został Henrik Mchitarjan, który wpadł w pole karne i uderzył z całej siły pod poprzeczkę. Tym razem Lloris nie miał żadnych szans na obronę.
Swoje szanse na zmianę rezultatu miał również Tottenham, jednak w obu przypadkach – po uderzeniu z rzutu wolnego Christian Eriksena i strzale z dystansu Sona, interwencjami na wysokim poziomie popisał się David de Gea.
Spotkanie praktycznie przez cały czas toczyło się z bardzo wysokim tempie i piłkarze obu drużyn ani na moment nie zamierzali zwalniać. Tottenham atakował, starał się zdobyć gola wyrównującego, jednak brakowało mu klarownych okazji. Nie odpuszczał również Manchester, który wiedział, że jednobramkowe prowadzenie niczego jeszcze w tym meczu nie rozstrzyga. Znakomitą okazję miał Pogba, który świetnie przymierzył z rzutu wolnego, jednak gości z Londynu uratował słupek.
Kogutom ostatecznie nie udało się dopaść przeciwnika i komplet punktów pozostał na Old Trafford. To dobra wiadomość, jednak Jose Mourinho musiał również przełknąć gorzką pigułkę. Tuż przed końcem zawodów boisko musiał bowiem opuścić Mchitarjan. Reprezentant Armenii doznał kontuzji, która – na pierwszy rzut oka – wyglądała na dość poważną.
***
W równolegle rozegranym meczu Southampton pokonał przed własną publicznością Middlesbrough (1:0). Święci potwierdzili bardzo dobrą formę, a jedynego gola w tym spotkaniu strzelił Sofiane Boufal w 53. minucie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.