Manchester United wrócił na właściwe tory po dwóch kolejnych porażkach. Zespół z Old Trafford w końcu rozegrał dobre zawody i pokonał w delegacji Burnley (2:0).
Romelu Lukaku poprowadził Manchester United do zwycięstwa (fot. Reuters)
Tematem, który zdominował angielskie media przed startem czwartej kolejki była bez dwóch zdań przyszłość Jose Mourinho. Menedżer „Czerwonych Diabłów” od tygodni znajdował się na cenzurowanym, jednak ostatnie dni były dla niego wyjątkowo trudne. Lokalna prasa spekulowała nawet, że w przypadku braku zwycięstwa nad Burnley, Portugalczyk może pożegnać się z swoim stanowiskiem.
Jeśli Manchester United miał się przełamać, to nie było ku temu lepszego obecnie miejsca od Turf Moor. Burnley gra bowiem w tym sezonie słabo, a dodatkowo w środku tygodnia walczyło w europejskich pucharach.
Co więcej, obrona „The Clarets”, która jeszcze do niedawna była znakiem rozpoznawczym zespołu, w trakcie bieżących rozgrywek bardziej przypomina szwajcarski ser. Gdyby więc goście nie wykorzystali swojej szansy, to Mourinho musiałby się mocno zastanowić, czy na pewno ma jeszcze jakiś pomysł na wyprowadzenie drużyny na właściwe tory.
Jak się okazało, goście od początku zaczęli dominować na boisku, potwierdzając jedynie tezę, że Burnley nie udało się połączyć rozgrywek europejskich z ligowymi, a przy okazji przygotować dobrej formy na początek sezonu. Manchester rozpędzał się co prawda wolno, ale jeszcze przed upływem pół godziny dopiął swego. W 27. minucie Alexis Sanchez wrzucił precyzyjną piłkę w pole karne gospodarzy, a tam najwyżej wyskoczył Romelu Lukaku, który jedynie dopełnił formalności, nie pozostawiając Joe Hartowi żadnych szans na skuteczną interwencję.
23 – Manchester United have won each of their last 23 Premier League matches in which they’ve scored the opening goal. Stronghold. pic.twitter.com/aPKe4DWhiE
Goście nie zadowolili się jednym golem i jeszcze przed przerwą podwyższyli na 2:0. Po raz drugi w roli głównej wystąpił Lukaku, który po przebitce dopadł do bezpańskiej piłki i z bliska nie miał problemów ze skierowaniem jej do siatki.
W drugiej połowie Manchester United kontrolował przebieg wydarzeń na boisku i w 69. minucie mógł zamknąć to spotkanie. Rzutu karnego na gola nie potrafił jednak zamienić Paul Pogba, a jakby tego było mało, kilkadziesiąt sekund później z boiska wyleciał Marcus Rashford, który uderzył głową rywala i otrzymał czerwoną kartkę. Anglik na pewno nie zapunktował u trenera, ponieważ ten wprowadził go na boisku kilka minut wcześniej.
Burnley gry w liczebnej przewadze nie wykorzystało i wynik już do końca nie uległ zmianie. Po ostatnim gwizdku z wygranej mogli się więc cieszyć zawodnicy Manchesteru. „Czerwone Diabły” przełamały złą passę, natomiast Jose Mourinho… kto wie, niewykluczone, że uratował swoją posadę.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.