Manchester United wytypował bramkarza, który ma zostać następcą Davida De Gei, jeśli ten nie zdecyduje się na przedłużenie swojej umowy z klubem. Na czele listy życzeń Czerwonych Diabłów znalazł się Jan Oblak.
Jan Oblak znalazł się na liście życzeń Manchesteru United (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że na mocy obecnie obowiązującego porozumienia De Gea jest związany z Manchesterem tylko do końca czerwca przyszłego roku. Na Old Trafford podejmowali wiele prób nakłonienia Hiszpana do przedłużenia kontraktu, jednak od dłuższego czasu pomiędzy zainteresowanymi stronami trwa impas.
Najnowsza propozycja Manchesteru to 350 tysięcy funtów tygodniowo i o ile pieniądze bramkarzowi odpowiadają, to nie jest on przekonany co do potencjału całej drużyny i tego, czy będzie mógł z nią walczyć o trofea. De Gea zamierza więc jeszcze nieco poczekać i zobaczyć w jakim punkcie będzie jego zespół w połowie sezonu. Jeśli widoki na puchary lub przynajmniej awans do Champions League będą marne, wtedy 28-latek ogłosi swoją decyzję o odejściu.
W takim układzie na Old Trafford muszą przygotować sobie opcje rezerwową, a wiadomo, że tak wielki klub będzie chciał do siebie sprowadzić bramkarza z najwyższej półki. Dziennik „AS” donosi, że następcą De Gei miałby zostać wspomniany już Jan Oblak, który aktualnie jest zawodnikiem Atletico Madryt.
Umowa Słoweńca z Los Rojiblancos obowiązuje do końca czerwca 2023 roku, jednak zapisano w niej specjalną klauzulę odejścia w wysokości 100 milionów euro. Przy cenach panujących obecnie na rynku i fakcie, że mówimy o jednym z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji na świecie, taka kwota nie wydaje się zbyt wygórowana.
Jan Oblak jest związany z Atletico Madryt od 2014 roku. 26-latek od kilku sezonów prezentuje równą i wysoką formę będąc pewnym ogniwem swojej drużyny. W trakcie ubiegłej kampanii rozegrał on na wszystkich frontach w 46 meczach, zachowując w nich aż 24 czyste konta.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.