Manchester United wywalczył Puchar Anglii. Podopieczni Louisa van Gaala potrzebowali dogrywki żeby pokonać na Wembley Crystal Palace (2:1), jednak ostatecznie zakończyli sezon 2015-16 z trofeum na koncie.
Spotkania rozgrywane na Wembley o krajowe trofea zawsze mają swoją magię i temperaturę. Nie inaczej było podczas sobotniego popołudnia, kiedy to na murawie narodowego stadionu Anglików spotkali się ze sobą zawodnicy Manchesteru United i Crystal Palace. Zawody od początku toczyły się w bardzo szybkim tempie, a akcja przenosiła się to pod jedną, to pod drugą bramkę.
Obie drużyny stwarzały sobie okazje do zdobycia gola, a ekipie Crystal Palace udało się nawet skierować piłkę do siatki, jednak Mark Clattenburg – arbiter główny, gola nie uznał. Cała sytuacja wyglądała w ten sposób, że Connor Wickham walczył o piłkę z piłkarzem Manchesteru Chrisem Smallingiem. Ten drugi nie zdołał utrzymać równowagi i upadł na murawę, pociągając za sobą rywala. Jak się jednak okazało, napastnik Palace zdołała wstać, pobiegł za piłką i wpadając w pole karne, pokonał Davida De Geę. Sędzia – nie bardzo wiedzieć czemu – nie zastosował w tej sytuacji prawa korzyści i gola nie uznał, co od razu wzbudziło wśród komentatorów spore kontrowersje.
Alan Shearer on Mark Clattenburg: „It was a shocking refereeing performance in the first half.” pic.twitter.com/cKEbMjhmI9
Wymiana ciosów trwała w najlepsze i żadnej z drużyn nie udało się osiągnąć takiej przewagi, która zostałaby przypieczętowana bramką. Kiedy wszystko z wolna zmierzało do dogrywki, cios w serca kibiców i piłkarzy Manchesteru United zadał Jason Puncheon. Anglik pojawił się na boisku w 72. minucie, a już kilkadziesiąt sekund później, po dobrym rozegraniu rzutu rożnego, mocnym strzałem pokonał Davida de Geę.
Radość Palace po strzelonym golu nie trwała jednak zbyt długo. Minęły bowiem zaledwie trzy minuty, a do wyrównania doprowadził Juan Mata, który wykończył akcję Wayne’a Rooneya i zgranie piłki Fellainiego. Szybka odpowiedź i mecz ponownie zaczął się od początku.
Wynik nie uległ już zmianie do końca regulaminowego czasu gry i dlatego sędzia musiał zarządzić dogrywkę. W tej przez kilkanaście minut nie działo się nic szczególnego, a do 105. minuty. To bowiem wtedy swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną zobaczył Chris Smalling.
Wydawało się, że w takiej sytuacji Crystal Palace ruszy do zdecydowanych ataków i wykorzysta osłabienie rywala. Nic bardziej mylnego. W 111. minucie znakomitym uderzeniem z woleja popisał się Jesse Lingard i Manchester wyszedł na prowadzenie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.