Manchester United zamierza złożyć w najbliższym czasie ofertę za Jadona Sancho. Na Old Trafford chcą podjąć próbę sprowadzenia utalentowanego atakującego, jednak ani myślą, by rozbijać na niego bank.
Transfer Sancho wydaje się mało prawdopodobny (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że Sancho jest łączony z Manchesterem United od wielu miesięcy. O tym, że Czerwone Diabły się po niego zgłoszą spekulowano jeszcze przed pandemiczną pauzą i wszystko wskazuje na to, że tak ostatecznie będzie. Może się jednak okazać, że złożona oferta nie będzie zbyt atrakcyjna dla Borussii Dortmund.
Obecny pracodawca Sancho bardzo wysoko ceni sobie jego umiejętności i nie zamierza go oddawać za bezcen, nawet biorąc poprawkę na nową sytuację na rynku. Kluby są dziś mniej skłonne do wydawania sporych pieniędzy, a przypomnijmy, że Niemcy oczekują za swojego lidera około 110 milionów funtów.
„Daily Star” donosi, że Manchester United takiej kwoty nie zaproponuje. Oferta klubu ma opiewać na 75 milionów funtów w gotówce i 15 milionach, które miałyby trafić na konto Borussii w postaci bonusów.
Czy taka oferta ma szansę powiedzenia? Mało prawdopodobne. Dużo bardziej realnym scenariuszem jest pozostanie Sancho w Dortmundzie i jego ewentualne odejście za rok, kiedy sytuacja się unormuje, a giganci ponownie będą skłonni płacić spore pieniądze za najlepszych piłkarzy.
20-letni Anglik to niekwestionowana gwiazda Borussii i już dziś – mimo młodego wieku – jeden z najlepszych zawodników na świecie. Od momentu dołączenia do BVB Sancho rozegrał 101 meczów, w których zdobył 35 goli i zapisał na swoim koncie 45 asyst.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.