Czy psychologiczny sufit Czerwonych Diabłów znajduje się wyżej niż mentalna podłoga The Citizens? Czy dyspozycja Marcusa Rashforda wystarczy, by wykorzystać braki defensywne City? Czy Manchester może stać się czerwony?
Marcus Rashford znów błysnął na wielkiej scenie. (fot. Reuters)
Tak, tak i jeszcze raz tak. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera zagrali tak, jak winno się grać z mistrzem Anglii i zdobyli Etihad Stadium. Czy jest to rezultat sensacyjny? Otóż nie.
Nie, kiedy weźmie się pod uwagę fakt, że w bieżącym sezonie United dwukrotnie ograli Chelsea, przerwali obiecującą passę Tottenhamu pod wodzą Jose Mourinho, wygrali z rewelacją rozgrywek – Leicester i jako jedyni wyrwali punkty ligowe zmierzającemu po tytuł mistrzowski Liverpoolowi.
Nie, kiedy przeanalizuje się ostatnie spotkania zespołu Pepa Guardioli, wśród których obok zwycięstw z Chelsea oraz z Burnley figurują remisy z Atalantą, Szachtarem i Newcastle, a także porażka z The Reds.
Nie, kiedy zestawi się główną broń ekipy z Old Trafford – zabójcze kontry, w których bryluje trio Rashford-Martial–James – z piętą achillesową drużyny z Etihad Stadium – przetrzebioną urazami defensywą.
I o ile napisanie, iż goście zwyczajnie musieli dziś sięgnąć po trzy punkty byłoby stwierdzeniem wysoce nieprawdziwym, o tyle z powodu powyższych czynników ich triumf w derbach jawi się jako całkowicie logiczny. Tym bardziej, że Czerwone Diabły wykorzystały swój potencjał do maksimum. Najpierw Rashford wywalczył i wykorzystał rzut karny, a następnie perfekcyjne uderzenie zanotował Martial. Pozostało już tylko rzetelnie bronić i czyhać na kontry.
10 – Anthony Martial has been directly involved in 10 goals in his last 13 Premier League starts (6 goals, 4 assists). Flying. pic.twitter.com/wyKcy36v9p
Mimo straty gola, plan został zrealizowany. Jego miarą szeroki uśmiech oglądającego starcie z wysokości trybun Sir Alexa Fergusona oraz zafrasowana mina Guardioli, który z pewnością w mig porachował, ile oczek jego podopieczni tracą obecnie do The Reds. Kolejny potentat na liście United odhaczony, Manchester znów jest czerwony!
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.