Manchester City jest już o krok od zdobycia mistrzostwa Anglii. „The Citizens” pokonali w niedzielę Newcastle United 2:0 i jeśli w ostatniej kolejce ograją Queens Park Rangers, to tytuł trafi na Etihad Staium. O koncentrację przed tym meczem zaapelował Roberto Mancini.
Włoski menedżer dał swoim piłkarzom jasny sygnał, że batalia o mistrzostwo trwa w najlepsze i każdy, nawet najmniejszy błąd może ich kosztować utratę pierwszego miejsca w ligowej tabeli. Po zwycięstwie ze „Srokami” powiedział on: – Myślę, że to może nie wystarczyć. Czeka nas jeszcze jeden trudny mecz, podobnie jak ten z Newcastle.
– Nie przejmujemy się jednak presją. To nie jest ważne. Liczy się tylko to, że mamy na swoim koncie 86 punktów i jeszcze jeden mecz do rozegrania. Pewny swego będą dopiero po spotkaniu z QPR – kontynuował Mancini.
– Jeśli chodzi o mecz z Newcastle, to myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. „Sroki” to dobry zespoł, ale stworzyliśmy sobie mnóstwo szans do zdobycia bramki. Już w pierwszej połowie mogliśmy coś strzelić, ale oni bardzo dobrze się bronili. Tak samo było w drugiej części meczu, ale po cudownej bramce Yaya Toure wszystko się zmieniło – zakończył Mancini.
Oba kluby z Manchesteru mają przed ostatnią rundą spotkań taką samą ilość punktów na swoim koncie. Jeśli City pokonają za tydzień QPR, to bez względu na wynik w meczu United z Sunderlandem zdobędą mistrzostwo Anglii. Mógłby się oczywiście zdarzyć cud, ale ciężko wierzyć w dwucyfrowe zwycięstwo „Czerwonych Diabłów” na Stadionie Światła.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.