W hitowym spotkaniu Serie A Roma pokonała na Stadio Olimpico Inter 4:2. Po meczu wściekły na pracę sędziów był szkoleniowiec mediolańczyków, Roberto Mancini.
Nerazzurri dwukrotnie doprowadzali do remisu, jednak marzenie o korzystnym dla nich rezultacie zniszczył Miralem Pjanić, zdobywając dwie bramki. Manciniego tak zdenerwowała sporna sytuacja tuż przed trzecim golem dla Romy, że zaczął głośno protestować i w efekcie został przez sędziego Paolo Silvio odesłany na trybuny.
– Miałem pretensję, to oczywiste – mówi 50-latek o nieprzyznanym dla jego drużyny rzucie wolnym. – Jednak niebezpodstawne. Wystarczy tylko obejrzeć mecz, ale nie chce więcej mówić o sędziach – dodaje Mancini.
Szkoleniowiec Interu komentuje również poczynania swoich piłkarzy. – Popełniliśmy kilka błędów, będziemy nad tym pracować. Jeśli chodzi o postawę defensywy, to pozwoliliśmy Romie na zbyt swobodną grę i było nieuniknione, że przyjdzie nam za to zapłacić – podsumowuje Mancini.
Po porażce z Romą Inter pozostaje na 11. miejscu w tabeli. Do trzeciej w tabeli Genoi ma sześć punktów straty.