GKS Tychy był jedną z rewelacji rundy jesiennej w I lidze. Drużyna prowadzona przez Piotra Mandrysza mimo skromnych środków i roli beniaminka, walczyła jak równy z równym z wyżej notowanymi rywalami. Sam trener nie ukrywał swojego zadowolenia.
– To zawsze jest miłe dla zespołu, jak również dla trenera, gdy inni ludzie z branży doceniają efekty wykonywanej pracy – powiedział Mandrysz.
– Myślę, że możemy tak powiedzieć, zważywszy na okoliczności, w jakich ta drużyna się rodziła, na rozgrywanie meczów domowych w Jaworznie, czy wreszcie na to, że po wielu latach była beniaminkiem na tym szczeblu rozgrywek. Wydaje mi się, że nie zabrzmi to nieskromnie, jeśli zgodzę się z taką opinią. Wykonaliśmy plan maksimum – dodał.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.