W zakończonym meczu Premier League West Bromwich Albion zremisował z Manchesterem United (2:2). To kolejny mecz wyjazdowy, którego Czerwone Diałby nie potrafiły wygrać.
Bardzo aktywny w meczu był Angel Di Maria
Drużyna Louisa van Gaala podchodziła do spotkania z WBA z dobrymi wspomnieniami. Ostatni wyjazdowy mecz z Drozdami piłkarze z Manchesteru pewnie wygrali 3:0. Przed pierwszym gwizdkiem wiadomo było jednak, że niemożliwy będzie występ zawieszonego Rooneya. Gospodarze mogli więc mieć nadzieję na zdobycz punktową, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że United nie wygrali żadnego z trzech meczów w delegacji w Premier League. Ostatnie spotkanie WBA rozegrał z Liverpoolem przed przerwą na mecze reprezentacyjne, ale z boiska schodził jako pokonany.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy już po kilku minutach gry prowadzili 1:0. Zdobywcą bramki był Sessegnon, który wykorzystał dobre podanie Wisdoma. W drużynie gości bardzo aktywny był Di Maria, jednak jego próby nie przyniosły gola. Pierwsza połowa nie należała do zbyt ciekawych, ale warto docenić dobre kontrataki WBA.
Po wznowieniu gry Czerwone Diabły dążyły do wyrównania. Udało im się to już po kilku minutach, gdy Fellaini skutecznie wykończył dośrodkowanie Di Marii. Goście długo nie cieszyli się z remisu, bowiem niebawem dla West Bromu bramkę zdobył Berahino. Anglik mocno strzelił z krawędzi pola karnego i było już 2:1. United walczyli o choć jeden punkt – próbował Van Persie, ale jego strzał trafił w słupek. Dopiero na chwilę przed końcem spotkania Czerwone Diabły przeprowadziły skuteczną akcję – Blind mocno uderzył zza pola karnego i piłka przeleciała obok bezradnego Myhilla.
Po spotkaniu United zajmują szóste miejsce, natomiast WBA – czternaste. W następnej kolejce podopieczni van Gaala zagrają z Chelsea, a Drozdy zmierzą się z Crystal Palace.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.