Sporo kontrowersji towarzyszyło pierwszemu spotkaniu 1/2 finału Pucharu Króla, w którym Sevilla przegrała przed własną publicznością z Realem Madryt 0:1. Wszystko za sprawą strzału Luisa Fabiano w doliczonym czasie pierwszej połowy, który zdaniem graczy i trenera Sevilli, przekroczył linię bramkową.
Brazylijczyk tuż przed przerwą minął Ikera Casillasa i oddał strzał w kierunku bramki. Piłkę w ostatniej chwili wybił jednak Raul Albiol. Piłkarze Sevilli domagali się uznania gola, ale sędzia pozostał nieugięty. Trudno powiedzieć, czy rzeczywiście piłka przekroczyła linię bramkową, bo stuprocentowej odpowiedzi nie dały nawet liczne powtórki telewizyjne.
Zdaniem trenera Sevilli, Gregorio Manzano, trafienie Fabiano powinno zostać jednak zaliczone. – Czułem, że strzał Luisa przekroczył linię bramkową. To mógł być moment decydujący o awansie do finału – powiedział szkoleniowiec.
– Moi piłkarze nie zasłużyli na przegraną. Włożyli wiele wysiłku w ten mecz – podkreślił Manzano. – Do drugiego meczu przystąpimy jednak z nadzieją, bo w futbolu nie ma rzeczy niemożliwych i nic jeszcze nie jest stracone.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.