Dobre informacje napływają z Niemiec w sprawie stanu zdrowia Marcina Kamińskiego. Reprezentant Polski wykorzystał przerwę w rozgrywkach i zdołał wrócić do pełni sprawności po poważnej kontuzji.
Marcin Kamiński wrócił już do pełni zdrowia po kontuzji (fot. Cezary Musiał)
Przypomnijmy, że występujący obecnie w VfB Stuttgart obrońca nie mógł zaliczyć sezonu 2019-20 do udanych. W lipcu minionego roku Kamiński zerwał w meczu 2.Bundesligi więzadła krzyżowe w kolanie i niezbędne było przeprowadzenie operacji. Po niej zapadł wyrok o wielomiesięcznej przerwie i długiej rehabilitacji, z powodu której piłkarz miał stracić praktycznie cały sezon.
Gdyby nie pandemia koronawirusa, wspomniany sezon właśnie dobiegałby do końca, a Marcin Kamiński mógłby myśleć o tym, by przygotować się do następnej kampanii. Wiadomo jednak, że rozgrywki piłkarskie zostały „zamrożone”, a to ogólne nieszczęście sprawiło, że Polak zyskał tak niezbędny czas i solidnie przepracował ostatnie tygodnie.
Po pierwsze, 28-latek nie stracił szans na to, by zagrać na mistrzostwach Europy, które zostały przełożone na kolejny rok, a po drugie, cały czas ma szanse na to, by w tym sezonie – o ile ten zostanie finalnie wznowiony – pojawić się jeszcze na boisku.
Na dziś wiadomo, że Kamiński jest już zdrowy, o czym zresztą sam zainteresowany poinformował ze pośrednictwem swoich kanałów społecznościowych. „Ostatni czas nie jest dobry dla wszystkich. W moim przypadku trochę przewrotnie, długi cykl treningowy pozwolił mi całkowicie zapomnieć o kontuzji. Dziś czuję się świetnie i z niecierpliwością wyczekuję powrotu do gry” – napisał.
W tym sezonie Kamiński wystąpił w zaledwie jednym meczu, spędzając na boisku zaledwie 35 minut.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.