Przejdź do treści
Marek Papszun po finale

Polska

Marek Papszun po finale

Emocje po finale Pucharu Polski jeszcze nie opadły. Trenerzy obu drużyn nie przebierali w słowach.



– Gratuluję mojemu zespołowi, sztabowi za drogę, jaką przeszliśmy w Pucharze Polski. Trzeci raz w finale, 16 wygranych meczów, we wtorek też chcieliśmy zwyciężyć i robiliśmy wszystko, by tak się stało – mówił po przegranym finale z Legią, trener Rakowa Częstochowa, Marek Papszun.

– Niestety, nie zdobyliśmy bramki, mimo że stworzyliśmy sporo sytuacji. Przeciwnik był lepszy w rzutach karnych, trzeba to oddać. Nie wykorzystaliśmy decydującej jedenastki, co przesądziło o tym, że Legia zdobyła puchar.

– Mecz okazał się specyficzny. Wypracowaliśmy dobrą okazję, Ribeiro sfaulował Tudora, został ukarany czerwoną kartką. Graliśmy z przewagą jednego zawodnika przez prawie całą rywalizację. To dwie strony medalu, z jednej strony komfortowa sytuacja, z drugiej niekomfortowa, gdyż trzeba być odpowiedzialnym, umiejętnie zarządzać spotkaniem.

– Graliśmy odpowiedzialnie, czasami może aż za bardzo, szczególnie w pierwszej części, po czerwonej kartce, gdzie chyba nie mogliśmy się przestawić. Przygotowaliśmy się na inny mecz, a nagle musieliśmy tworzyć ataki pozycyjne, łatwo nam nie było. Mimo wszystko, kreowaliśmy akcje i wydawało mi się, że kroczek po kroczku, zbliżamy się do gola. Druga część dogrywki toczyła się praktycznie w trzeciej tercji. Bramka nie padła, przeciwnik dotrwał do serii rzutów karnych i wykorzystał szansę.

– Nie wykorzystaliśmy pierwszej połowy, gdzie Legia też nie mogła się przeorganizować, dopiero uporządkowała grę po zmianie Nawrockiego i powrót na trójkę stoperów. Korekty, które zrobił przeciwnik, wprowadzając bardzo defensywnych zawodników za ofensywnych, powodowały to, że Legia się lepiej broniła. Zabrakło trochę jakości, szczęścia, jak to nie raz w życiu bywa. Nie przypominam sobie, by stołeczna drużyna stworzyła jakąś szansę bramkową.

– W jednym meczu może się wiele wydarzyć, we wtorek tak było. Czerwona kartka, niewykorzystane okazje, rzuty karne. Legia wykonywała je perfekcyjnie, my nieźle, choć w decydującym momencie noga nieco zadrżała.

– Awantura między mną a Kostą Runjaiciem? Chyba wszyscy zauważyli, co się wydarzyło, a jak nie, to mogą sobie odtworzyć, nie będę komentował tego zachowania. Jeśli chodzi o to, co działo się później, to przyznam szczerze, że nie widziałem, więc się nie wypowiem. Na pewno jest to nagrane, można wszystko obejrzeć.

– Czy sędzia Lasyk udźwignął ciężar spotkania? Trzeba to przeanalizować, nie chcę oceniać na gorąco. Nie zauważył ewidentnego faulu na czerwoną kartkę.

– Doceniam to, co zrobiliśmy. Powiedziałem zawodnikom w szatni, że jestem dumny za to, co do tej pory zrobili, to duża sprawa. Teraz jest ból, smutek, żal, ale taki jest sport. To był jeden mecz. Z mojej perspektywy, w żaden sposób nie zasłużyliśmy na porażkę, lecz stało się inaczej. Musimy o dźwignąć. Nie sądzę, by to negatywnie wpłynęło na drużynę, bo Raków potrafi się dość szybko pozbierać po każdej porażce, nawet tak bolesnej. Nie ma co ukrywać, mieliśmy wszystko w swoich rękach, jesteśmy dojrzałym, doświadczonym zespołem.

– Wiele razy graliśmy w osłabieniu, przypominam sobie mecz z Astaną, strzeliliśmy bodajże dwa gole w 11 na 10. To nie są proste spotkania. Jesteśmy rozżaleni, bo powinniśmy wykorzystać tę szansę.

– Jestem dobrej myśli. Jeśli chodzi o ligę, to mamy olbrzymią przewagę, do zdobycia mistrzostwa brakuje nam jednego punktu. Cel jest taki, by osiągnąć to w najbliższym meczu Kielcach. Musimy otrząsnąć się po finałowej porażce, gdyż mamy do dowiezienia tytuł, kwestię nadrzędną. Będziemy dążyć do tego, by stało się to jak najszybciej.

– Czy mam sobie coś do zarzucenia? Piłkarzom nie, sobie trochę tak. W pewnych sytuacjach mogłem nieco lepiej zarządzać zmianami – to mi nie wyszło, nie do końca pomogłem zespołowi, chodzi o momenty, jak i kwestie osobowe. W tym temacie zbytnio się nie popisałem.

– Vladan Kovacević nie mógł wejść na karne, bo nie jest młodzieżowcem. Nie jestem takim trenerem, by kombinować z przepisem na różne sposoby, np. poprzez ewentualną kontuzje Trelowskiego.

– Mam kontrakt z Rakowem do 30 czerwca. Ostatni mecz sezonu jest 27 maja. Jak nie zostanę zwolniony, to prawdopodobnie zobaczycie mnie jeszcze do końca rozgrywek.

– Rozmawiałem z Mateuszem Wdowiakiem (nie wykorzystał rzutu karnego – red.) na boisku, tłumaczyłem, by nie brał tego do siebie. To normalna sprawa, taka jest gra, każdemu mogło się to przytrafić. Miał dobre intencje, był przygotowany, nieźle strzelał na treningach, ale noga zadrżała. Dopóki jestem trenerem, to nie będę obwiniać piłkarzy za porażkę. Mateusz wiele razy nam pomagał, zdobywał ważne bramki, szacunek dla niego. Pamiętam piękne chwile, a nie tylko to, co stało się w finale.

– Myślę, że przegrany finał nie będzie miał większego znaczenia dot. mojej przyszłości. Nigdy nikt nie dał nam nic za darmo, ale ciut nam zabrakło, by sięgnąć po puchar. Jest ból.

źródło: legia.net

karsie, PilkaNozna.pl

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Reprezentacja Polski

Polski bramkarz z szokującymi przenosinami! Przechodzi do Anglii

Sensacyjny transfer polskiego golkipera! Będzie grał w znanym angielskim klubie.

BREDA ,  22-11-2025 , Rat Verlegh Stadion ,  Season 2025 / 2026 , Dutch Eredivisie football, match between NAC and PSV , picture shows NAC goalkeeper Daniel Bielica (Photo by Pro Shots/Sipa USA)
2025.11.22 Breda
pilka nozna , liga holenderska
NAC Breda - PSV Eindhoven
Foto Pro Shots Photo Agency/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Puszcza z kolejnym transferem. Tułacz będzie zadowolony

Filip Szabaciuk nowym zawodnikiem Żubrów. Piłkarz odchodzi z Górnika Łęczna po dwóch sezonach. Może grać zarówno na pozycji stopera jak i prawego obrońcy.

2026.05.18 Niepolomice Pilka Nozna Betclic 1 Liga Sezon 2025/2026 Puszcza Niepolomice - LKS Lodz Nz Tomasz Tulacz Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.05.18 Niepolomice football Betclic 1 Liga  2025/2026 Puszcza Niepolomice - LKS Lodz Tomasz Tulacz Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej