Po fantastycznej końcówce wrocławski Śląsk pokonał 2:1 Łódzki Klub Sportowy. Bardzo dobrą zmianę w 65. minucie dał Marek Wasiluk.
Defensor Śląska pojawił się na boisku w drugiej połowie za Mariusza Pawelca. Wasiluk w 88. minucie zdobył bramkę na 2:1 zapewniając trzy punkty swojej drużynie.
– Nieważne czy wygrywamy z Legią czy ŁKS-em, liczą się trzy punkty. Nasz dzisiejszy rywal nie jest takim outsiderem i było to widać na boisku. Ciężki mecz, do końca musieliśmy walczyć. Analizowaliśmy grę łodzian i spodziewaliśmy się trudnej przeprawy. Na pewno nie jestem bohaterem, ja tylko dołożyłem cegiełkę do tego co chłopacy zrobili. Znowu się okazało, że trener miał nosa, weszliśmy z Przemkiem w dobrym momencie, strzeliliśmy po bramce i to jest dla nas najważniejsze – podsumował Wasiluk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.