Mario Goetze wraz z końcem tego sezonu zakończy swoją przygodę z Borussią Dortmund. Niemiecki zawodnik otrzymuje oferty od innych klubów i niewykluczone, że za kilka miesięcy będzie grał na włoskich boiskach.
Dni zawodnika w szeregach BVB są już policzone (foto: Łukasz Skwiot)
Mario Goetze już dawno nie prezentuje wysokiego poziomu sprzed lat, kiedy to prowadził Niemców do tytułu mistrzów świata w 2014 roku. Zawodnik w 2016 roku powrócił z Bayernu Monachium do Borussii Dortmund, tracąc tym samym miejsce w hierarchii drużny z Zagłębia Ruhry. Co prawda Goetze borykał się z problemami zdrowotnymi, jednak nie jest już pierwszoplanową postacią drużyny i przyszła pora, aby po raz drugi opuścić Signal Iduna Park.
Mimo obniżki formy, Niemiec dostaje sporo ofert kontraktowych. Według mediów, najwięcej ofert przypływa z Italii. Jakiś czas temu lokalne media informowały, że Inter Mediolan jest poważnie zainteresowany usługami Goetze’go, teraz do puli zainteresowanych dołącza również Lazio Rzym. Stołeczna drużyna coraz lepiej poczyna sobie w zmaganiach włoskiej ligi i już teraz planuje wzmocnienia na kolejny sezon. Niemiec ma wprowadzić ożywienie w szeregi Biancocelesti i być wartościowym zawodnikiem w walce o scudetto.
Jeszcze wcześniej pojawiały się plotki, że kilka drużyn ze stawki Bundesligi również widziałyby u siebie mistrza świata z 2014 roku.
Aktualna wycena pomocnika wynosi około 10 milionów euro. Problemem może być jego gaża, bowiem nie tanio świadczy swoje usługi. W Borussii inkasuje aktualnie około ośmiu milionów euro za sezon gry i niechętnie będzie chciał znacząco zejść z tego poziomu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.