Marsylia obroni fotel lidera? Przed nami 16. kolejka Ligue 1
Nie
opadły jeszcze emocje po historycznym zwycięstwie Saint-Etienne w derbach
Rodanu, a na boiska już dziś wieczorem wracają piłkarze klubów Ligue 1.
Zmagania szesnastej serii spotkań rozpoczną Marsylczycy, których czeka
wyjazdowy mecz przeciwko Lorient.
Czy Marsylia Marcelo Bielsy obroni pozycję lidera Ligue 1?
Piątkowe pewne zwycięstwo nad Nantes pokazało,
ze podopieczni Marcelo Bielsy są w
stanie utrzymać pierwszą pozycję w tabeli i zakończyć kalendarzowy rok przed
Paris Saint-Germain. Pomimo porażki w bezpośrednim starciu, Marsylczycy są bez
wątpienia największym zagrożeniem dla broniących mistrzowski tytuł piłkarzy
PSG. Aby utrzymać kruchą jednopunktową przewagę nad zespołem ze stolicy Francji,
piłkarze Bielsy muszą wywieść
korzystny rezultat ze Stade du Moustoir.
Goście przyjadą do Bretanii bez trójki
podstawowych zawodników – z powodu kontuzji pauzują Nicolas Nkoulou, Romain Alessandrini oraz André Ayew. W wieczornym starciu nie zabraknie z kolei młodszego z
braci Ayew, wychowanka OM i syna
legendarnego Abedi Pele. Choć miał
latem oferty z lepiej notowanych klubów, Jordan
Ayew wybrał właśnie FC Lorient, z którym podpisał czteroletni kontrakt. Jak
dotąd jego przygoda w Bretanii nie układa się najlepiej. Choć w trzynastu
spotkaniach zdobył trzy bramki i zaliczył cztery asysty, kibice wciąż wymagają
od niego więcej. Napastnik, który z marszu miał stać się liderem ofensywy
Lorient, jest nawet wygwizdywany przez część kibiców z Bretanii. Recepta na
poprawę stosunków z kibicami wydaje się być prosta – wystarczy przełamać
strzelecką niemoc zespołu w spotkaniach z Marsylią. Piłkarze Lorient nie byli bowiem
w stanie pokonać Steve’a Mandandy w
ostatnich trzech ligowych potyczkach. Po piętnastu kolejkach, zespół Sylvaina Ripolla plasuje się w drugiej
części tabeli z przewagą tylko dwóch punktów nad strefą spadkową. Na niekorzyść
gospodarzy dodatkowo przemawia bilans bezpośrednich spotkań z dzisiejszym
rywalem – w przeszłości Lorient tylko dwukrotnie potrafiło wygrać z OM przed
własną publicznością. Czy tym razem gospodarze będą równie gościnni?
Na potknięcie Marsylii od dłuższego czasu
czekają piłkarze Paris Saint-Germain, których w środę czeka wyjazdowe spotkanie
z Lille. Zarówno w Lidze Europejskiej, jak i w lidze, zespół René Girarda spisuje się znacznie
poniżej oczekiwań. Z dziewięcioma bramkami w piętnastu spotkaniach, Lille może
się obecnie pochwalić najgorszym atakiem w Ligue 1. Słaba strzelecka forma
przekłada się bezpośrednio na sytuację w tabeli, w której Les Dogues plasują się dopiero na odległym czternastym miejscu. Dwa
oczka przewagi nad strefą spadkową i seria dziesięciu meczów bez zwycięstwa –
Lille w takiej dyspozycji raczej nie powinno zagrozić rozpędzonej drużynie PSG.
Choć można mieć zastrzeżenia co do stylu gry, goście wciąż nie przegrali
spotkania w tym sezonie i konsekwentnie zmierzają w kierunku obranego celu.
Po niedzielnej wysokiej porażce na terenie odwiecznego
rywala, Lyon stracił komfortową przewagę nad Bordeaux, Rennes i Saint-Etienne.
W czwartek, podopiecznym Huberta
Fourniera przyjdzie bronić miejsca na podium w meczu z Reims – byłą drużyną
obecnego szkoleniowca OL. Goście, którzy nie przegrali w lidze od siedmiu
spotkań, wcale nie będą łatwym łupem dla gospodarzy. Transmisja spotkania od
godz. 20:55 na kanale Nsport+.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.