W ostatnim tygodniu na Gerardo Martino spłynęła ogromna, gigantyczna wręcz fala krytyki za grę Barcelony. Blaugrana odpadła już z rozgrywek Ligi Mistrzów, wczoraj poległa również w finale Pucharu Króla z Realem Madryt. Martino na konferencji prasowej przyznał jednak, że nie boi się o swoją przyszłość w klubie przez ten jeden, przegrany mecz.
– Czuję się teraz tak, jak w takiej sytuacji powinienem się czuć, czyli bardzo źle. Moja przyszłość nie zależy jednak od tego rezultatu – powiedział Martino. – Cios w nas jest mocny, bo mieliśmy bardzo duże oczekiwania przed dzisiejszym meczem. Liczyliśmy na wygraną, jednak w końcówce dostaliśmy kontratak, który sprawi że polegliśmy – dodał.
– To nie jest dla nas dobry czas. Mamy za sobą bardzo ciężki tydzień, ale musimy iść do przodu i walczyć o to, co nam pozostało do wygrania – zaznaczył opiekun Barcy. – W La liga nasza sytuacja nie jest korzystna, ale nie składamy broni.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.