W czwartkowy wieczór serca kibiców Barcelony na pewno zabiły mocniej, gdy Brazylijczyk Neymar w asyście lekarzy klubowych zmierzał do szatni jeszcze w trakcie pierwszej połowy meczu z Getafe. Wyglądało na to, że piłkarz doznał poważnego urazu. Wszystkich uspokoił jednak na konferencji prasowej Gerardo Martino.
– Dużo spokoju dają nam wszystkie zdjęcia, które widzieliśmy w związku z Neymarem. Dzięki Bogu nie było to aż tak poważne, jak mogło się na pierwszy rzut oka wydawać – mówił opiekun Barcelony. – Wolę jednak, żeby wypowiedzieli się na ten temat klubowi lekarze – dodał.
– Jeśli potwierdzą się informacje, które otrzymałem zaraz po meczu, nie sądzę, abyśmy długo czekali na niego. Mogło być o wiele gorzej. Lekarze po meczu nas uspokoili, w szatni od razu zjawił się także ojciec zawodnika. Tak jak mówię, to lekarze wypowiedzą się jednak na temat szczegółów – mówił Martino. Według pierwszych doniesień Brazylijczyk będzie pauzował trzy tygodnie.
Przypomnijmy, że Neymar kontuzji doznał w meczu 1/8 finału Copa del Rey. Barcelona w dwumeczu ograła Getafe 6:0. W 1/4 zmierzy się z Levante.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.