Były pomocnik Liverpoolu, Javier Mascherano, skrytykował klub z Merseyside za sposób, w jaki obszedł się z Fernando Torresem po sfinalizowaniu transferu do Chelsea. Władze „The Reds” nie pozostawiły suchej nitki na Hiszpanie, twierdząc, że nie chciał słyszeć o pozostaniu na Anfield. Mascherano zna tę sytuację z autopsji.
– Nie byłem zaskoczony tym, co spotkało Fernando. Kiedy odszedłem z Liverpoolu, wyglądało to tak, jakbym kogoś zabił. To smutne, że prasa i klub próbują przekonać ludzi, że to wszystko wina piłkarza, podczas gdy prawda jest taka, że klub nie wykazywał zainteresowania, by nas zatrzymać. Rozmawiałem z Fernando i powiedziałem mu, że nie musi się niczym martwić, bo dał z siebie wszystko dla Liverpoolu – stwierdził gracz Barcelony.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.