W sobotę Ruch Radzionków był bardzo blisko zdobycia trzech punktów. Cidry ostatecznie zremisowały 2:2 z Flotą Świnoujście tracąc gola w 90. minucie.
Po spotkaniu swojej frustracji nie ukrywał Mateusz Mak, który w starciu z Flotą był wyróżniającą się postacią. Młody piłkarzy wywalczył rzut karny oraz zaliczył asystę.
– Znów zbrakło koncentracji przy rzucie wolnym. Mniejsza jednak z tym, jak piłka wpadła wtedy do siatki. Faktem jest, że daliśmy się zepchnąć do obrony, a powinniśmy w tym okresie oddalić grę od swojej bramki. Jesteśmy chyba frajerami – powiedział po spotkaniu Mak.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.