Nowy właściciel Czarnych Koszul w rozmowie z dziennikarzami Piłki Nożnej ujawnił, że zamierza sprowadzić do Warszawy Matko Perdijicia, dotychczasowego bramkarza Ruchu Chorzów.
30-letni Chorwat w poprzednim sezonie pełnił w zespole Niebieskich role zmiennika Michala Peskovicia. Rówieśnik ze Słowacji cieszył się większym zaufaniem Waldemara Fornalika, a w przerwie zimowej do kadry Ruchu dołączył jeszcze były golkiper Wisły Płock Krzysztof Kamiński.
Z kolei po odejściu do Zagłębia Lubin Michała Gliwy, Sebastian Przyrowski nie ma już w stołecznym zespole konkurenta, z którym mógłby rywalizować o miejsce w wyjściowym składzie. Według niepotwierdzonych opinii Przyroś lada dzień przeniesie się do Austrii, chętnie widzieliby go u siebie też właściciele Jagiellonii Białystok. Dni Przyrowskiego w Polonii wydają się już policzone, dlatego sprowadzenie Perdijicia wydaje się potrzebą chwili, tym bardziej, że Chorwat od kilku sezonów prezentuje wyrównany, wysoki poziom. Kłopot ma natomiast z nerwami, o czym w swoim czasie przekonał się Rafał Grodzicki. Po jednej z nieudanych interwencji stoper Ruchu został nawet ostro potraktowany przez bramkarza niezadowolonego z postawy partnera z formacji obrony Niebieskich.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.