Czyżby Arsenal miał podczas tej zimy zarobić na sprzedaży Alexisa Sancheza, a oprócz tego otrzymać w ramach wymiany jednego klasowego piłkarza? Taki scenariusz kreślą angielskie media, które uważają, że Manchester United chce zaoferować „Kanonierom” gotówkę + Henrika Mchitarjana.
Henrik Mchitarjan przeniesie się do północnego Londynu? (fot. Reuters)
Ormianin nie cieszy się ostatnio zbyt dużym zaufaniem Jose Mourinho i jak wynika z najświeższych doniesień, otrzymał od klubu pozwolenie na odejście. Niewykluczone jednak, że pomocnik pomoże Manchesterowi w sprowadzeniu do klubu wspomnianego już Sancheza, który z kolei chciałby jeszcze podczas tej zimy opuścić Arsenal.
Początkowo Chilijczyk był łączony z Manchesterem City, jednak „Obywatele” dali jasno do zrozumienia, że nie zamierzają za niego płacić w styczniu 30 milionów funtów, skoro mogą go mieć w lecie za darmo. Może się jednak okazać, że Pep Guardiola mocno się przeliczył, a Sanchez – owszem trafi do Manchesteru – ale do drużyny United.
Henrik Mchitarjan nie znalazł się w kadrze „Czerwonych Diabłów” na poniedziałkowe spotkanie ze Stoke City, co zdaniem „The Express” jest jasnym sygnałem, że w klubie nie ma już dla niego miejsca i lada dzień trafi na Emirates Stadium.
Oliwy do ognia w tej sprawie dolał Jose Mourinho. – Skłamałbym, gdybym powiedział, że to była taktyczna decyzja. Postawiłem na piłkarzy, którzy są w stu procentach skoncentrowani na grze – powiedział.
– Myślę, że lepiej, by Mchitarjan został w domu, skoro jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania – dodał Portugalczyk, co może oznaczać, że rozmowy w sprawie ewentualnego transferu piłkarza znajdują się w zaawansowanej fazie.
28-letni Ormianin wystąpił w tym sezonie w 22 spotkaniach na wszystkich frontach. W tym czasie udało się mu strzelić dwa gole i zapisać na swoim koncie sześć asyst.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.