Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska podjęła ostateczną decyzję o tym, że mecz pomiędzy Gironą, a Barceloną odbędzie się w kraju. LuisRubiales od początku był przeciwny temu pomysłowi.
Władze hiszpańskiej federacji dzisiaj mają wysłać oficjalny lis do prezesa La Ligi, w którym nie wyrażają zgody na przeniesienie spotkania do Miami. Decyzję uzasadniają tym, że wiele innych organów jest przeciwnych przenoszenia meczu do Ameryki Północnej. Wśród przeciwników są m.in. UEFA i FIFA, hiszpański rząd czy stowarzyszenie piłkarzy hiszpańskich.
Informację o braku zgody hiszpańskiej federacji podało radio COPE. Decyzja jeszcze nie jest oficjalna, ale wydaje się tylko kwestią godzin, kiedy RFEF wyda komunikat w tej sprawie. Jednym z argumentów jest ryzyko wypaczenia rozgrywek. Jeśli Girona rozegra swój mecz domowy poza swoim stadionem to skorzysta na tym Barcelona. Pozostałe drużyny będą musiały mierzyć się z Gironą w normalnych warunkach.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.